Forum "Biblioteki w Szkole"
http://forum.sukurs.edu.pl/

Ilość lektur w bibliotece.
http://forum.sukurs.edu.pl/viewtopic.php?f=1&t=15848
Strona 1 z 1

Autor:  xandre [ środa 24 paź 2018, 10:22 ]
Tytuł:  Ilość lektur w bibliotece.

Drogie koleżanki.
Mam pytanie odnośnie ilości lektur w bibliotece. W mojej szkole rodzic napisał skargę do kuratorium na nauczyciela j.polskiego, że ten zadał lekturę, której nie ma w szkolnej bibliotece. Chodzi o "Janko Muzykant",który jak zapewne wiecie jest krótką nowelką. Nie była ona obowiązkowa u nas przez wiele lat. Nikt, nie zgłaszał, że będzie obowiązkową lekturą w tym roku, a ja mam na stanie jej kilka sztuk. Pani od polskiego za brak tekstu na lekcji stawia uwagi, więc rodzice się oburzyli,jak można zadawać coś czego nie ma. Tym, którym zabrakło poleciłam w swojej naiwności stronę wolnelektury.pl., gdzie można nie tylko przeczytać, posłuchać, ale i wydrukować ten krótki tekst. Usłyszałam, że to skandal. I tu moje pytanie. Czy rzeczywiście jako biblioteka szkolna mam obowiązek zapewnić każdemu dziecku książkę na ławkę? Czy to przypadkiem nie rodzice powinni pomyśleć, że są też inne biblioteki? Ja te książki oczywiście kupię przy najbliższej okazji, ale już sama nie wiem co mam o tym myśleć. I czy to tak poważne przestępstwo, żeby kuratorium powiadamiać?

Autor:  Aqa [ środa 24 paź 2018, 10:47 ]
Tytuł:  Re: Ilość lektur w bibliotece.

Biblioteka nie jest naszą własnością. Dyrektor odpowiada za wyposażenie. Zwykle, w przypadku skarg, szuka "winnego" wszędzie, poza sobą, nauczyciel bibliotekarz powinien zwracać się do dyrekcji z prośbą o zapewnienie środków finansowych na zakup odpowiedniej ilości lektur - jeśli to robi to jest w porządku. Dyrektor ma obowiązek środki znaleźć. Oczywiście, dyrektor nie ma prywatnego budżetu na 100 % potrzeb w szkole, ale to inna historia. Rodzice jak zwykle, są roszczeniowi, po 500+ i 300 + wszystko im się należy, widzimy to gołym okiem.
Sądzę, że wskazanie źródła gdzie można zapoznać się z lekturą jest bardzo dobrą radą nauczycielki, przykro mi, Xandre, że Cię spotkało coś takiego, hmm... coraz częściej wielu z nas ma podobne kwiatki. Miałam rozmowę na szczycie u dyrekcji, razem z wych. klasy, ponieważ uczeń dostał podręczniki ze śladami używania..., podręczniki 2 rok używane- oczekiwał on i jego rodzice stanu idealnego. Była awantura. Nic nie wskórali, podręczniki były w dobrym stanie, ale adrenalinę mi podnieśli.

Autor:  xandre [ środa 24 paź 2018, 11:37 ]
Tytuł:  Re: Ilość lektur w bibliotece.

Dziękuję Aqa. Ja już zgłupiałam. Naprawdę większość lektur mam w dużych ilościach. Podstawa programowa zmienia się w takim tempie, że czasem trudno nadążyć. Mam pełne półki książek, które musiały być kupione na już. Przerabiane były rok a teraz zagracają półki w dwudziestu kilku egzemplarzach.
Co do podręczników to dopiero się zacznie. U mnie też już byli z książką, która miała przerwaną okładkę i kazali wymienić. Nie miałam innej, skleiłam i dałam z powrotem. Obraza majestatu, jak to sklejona książka? A co będzie w tym roku to aż się boję. Trzeci rok te podręczniki chyba nie wytrzymają. :cry:

Autor:  alin [ środa 24 paź 2018, 13:14 ]
Tytuł:  Re: Ilość lektur w bibliotece.

Może to nieco chamskie ale ja bym odesłała do pani polonistki. Niech dalej wpisuje uwagi za brak tekstu. A była chociaż w bibliotece zapytać ile masz egzemplarzy?
Bo to już naprawdę przegięcie żeby się bibliotekarza czepiać że nie ma lektur.
U mnie poloniści się dogadują i nie robią w jednym czasie tej samej lektury.
Ja mam po ok. 25 egz. i musi wystarczyć.

Nie przejmuj się i rób swoje
pozdrawiam

Autor:  sylv [ środa 24 paź 2018, 13:52 ]
Tytuł:  Re: Ilość lektur w bibliotece.

U mnie też zdarza się, że brakuje egzemplarzy... Pal licho, że poloniści nie potrafią się dogadać - w końcu uczy ich na jednym poziomie AŻ dwóch. Ale gdy jedna polonistka ucząca w 3 klasach siódmych omawia w nich jednocześnie tę samą lekturę, to chyba nie można się dziwić, że nie wystarczy dla 75 osób...?

Autor:  EMT [ środa 24 paź 2018, 16:15 ]
Tytuł:  Re: Ilość lektur w bibliotece.

Pracuję od 39 lat i zawsze istniał u nas tak zwany "Ruch lektur". Wypisane tytuły, liczba egzemplarzy (a mamy ich od 32 do 130)
i puste kratki pod nazwami miesięcy. Działa idealnie - nauczyciele wpisują swoje klasy, a jeśli któryś zapomni - to już jego problem.
Ponieważ sama jestem polonistką (teraz w "stanie spoczynku" :) ), to przy zmieniającej się podstawie programowej sama podejmuję odpowiednie działania, mobilizuję koleżanki do określenie, co będzie omawiane w następnym roku. I robię to z dużym wyprzedzeniem, wtedy zawsze trafię na jakiś czas, kiedy są na to pieniądze.
Teraz na przykład zbieram dane na temat lektur do klas szóstych według nowej podstawy programowej.

Autor:  xandre [ środa 24 paź 2018, 18:04 ]
Tytuł:  Re: Ilość lektur w bibliotece.

Ja do naszych polonistek absolutnie nic nie mam. Fajne dziewczyny. Też zazwyczaj przychodzą zorientować się co jest na półkach. Ot, tym razem, pewnie była przekonana, że tak popularna lektura jest w wystarczającej ilości. Dziwi mnie tylko podejście rodziców. I trochę martwi. No nic. Jeszcze się taki nie narodził...

Autor:  sylv [ środa 24 paź 2018, 19:12 ]
Tytuł:  Re: Ilość lektur w bibliotece.

EMT pisze:
Pracuję od 39 lat i zawsze istniał u nas tak zwany "Ruch lektur". Wypisane tytuły, liczba egzemplarzy (a mamy ich od 32 do 130)
i puste kratki pod nazwami miesięcy. Działa idealnie - nauczyciele wpisują swoje klasy, a jeśli któryś zapomni - to już jego problem.
Ponieważ sama jestem polonistką (teraz w "stanie spoczynku" :) ), to przy zmieniającej się podstawie programowej sama podejmuję odpowiednie działania, mobilizuję koleżanki do określenie, co będzie omawiane w następnym roku. I robię to z dużym wyprzedzeniem, wtedy zawsze trafię na jakiś czas, kiedy są na to pieniądze.
Teraz na przykład zbieram dane na temat lektur do klas szóstych według nowej podstawy programowej.


Gdy w czerwcu próbowałam od polonistek i nauczycieli e.w. dowiedzieć się czegoś o lekturach na przyszły rok szkolny, to niestety nie miały jeszcze zielonego pojęcia, co będzie od września, "bo jeszcze nie widziały podręczników" (mowa o polonistkach klas VIII)... Naprawdę brakuje mi sił i chęci, żeby co kilka miesięcy dopytywać się, czy może mają łaskawie jakieś propozycje lektur do zakupu, co im się przyda... Pod koniec roku i w przyszłym mam dostać trochę pieniędzy z różnych źródeł na lektury i inne książki i podokupuję po trochu niektórych tytułów i tyle, powymieniam najbardziej zniszczone egzemplarze... W mojej szkole niestety nie wszystkie polonistki interesuje zasób biblioteki w lektury, powinnam sama zgadywać i przewidywać... :(

Autor:  Julia65 [ czwartek 25 paź 2018, 08:57 ]
Tytuł:  Re: Ilość lektur w bibliotece.

Mnie udało się dogadać z polonistkami i w zeszłym roku szkolnym ustaliły zestaw lektur dla klas 4-8. Akurat miałam pieniądze i kupiłam. :) Ale żeby "przyspieszyć" to ustalanie wydrukowałam im propozycje lektur z podstawy programowej. Mobilizowałam je mówiąc, że są pieniądze i TO JEDYNA OKAZJA.

Autor:  bogna3 [ sobota 27 paź 2018, 08:32 ]
Tytuł:  Re: Ilość lektur w bibliotece.

Ja natomiast mam odwrotną sytuację z lekturami do kl. I-III. Mąjąc pieniądze z NPRC dogadałan się z nauczycielkami, że wybiorą lektury zgodnie z nowa podstawą programową (nowy kanon lektur) i tak się stało. Zakupiłam kilka tytułów po 50 (te tańsze) i 25 szt. i już drugi rok zalegają na półce, bo dalej w obiegu są te stare. Tyle kasy zalega na półkach, a brakuje lektur do kl. VIII.

Autor:  sylv [ sobota 27 paź 2018, 09:10 ]
Tytuł:  Re: Ilość lektur w bibliotece.

Też już miałam sytuacje, że poloniści najpierw wskazują coś jako lekturę (choć często dodatkową), a potem te książki sobie stoją na półce trzeci rok z rzędu...

Autor:  EMT [ sobota 27 paź 2018, 15:15 ]
Tytuł:  Re: Ilość lektur w bibliotece.

Mnie taka sytuacja dopiero czeka. Mamy wspaniałe tytuły (około piętnastu) wykorzystywane na maksa - dla gimnazjum (tak zwane nadobowiązkowe). Ponieważ nauczyciele mogli je wtedy wybierać dowolnie. No i ostatni rok są w obiegu, po potem "sztywny kanon". Oczywiście będę zachęcać do ich czytania - ale po co mi 32-64 egzemplarze?

Autor:  Anna [ niedziela 28 paź 2018, 20:45 ]
Tytuł:  Re: Ilość lektur w bibliotece.

U mnie też stosy zamówionych i nieczytanych lektur.
W klasach 1 - 3 bezpieczniej jest wstrzymać się z zakupami do momentu otrzymania nowego podręcznika i poradnika do niego. Tam nie ma sztywnego kanonu i wszystko zależy od tego co wymyśli autor podręcznika. A że wymyśla czasem dziwne rzeczy w stylu kaszubskiej bajki trudno dostępnej to już inna sprawa. Teraz panie postanowiły czytać z dziećmi "Przygody 10 skarpetek" bo tak mówi podręcznik. Tylko nikt nie przyszedł mnie poinformować, że coś takiego będzie potrzebne.

Strona 1 z 1 Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
http://www.phpbb.com/