Forum "Biblioteki w Szkole"
Zamów prenumeratę na 2018 r. u wydawcy do końca grudnia
 
Dzisiaj jest sobota 20 paź 2018, 02:34

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 30 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł: odpowiedzialność materialna za podręczniki
Post: czwartek 13 wrz 2018, 14:48 
Offline

Rejestracja: środa 12 kwie 2006, 20:56
Posty: 51
Lokalizacja: Poznań
Mam ogromny problem z dyrektorem szkolnym, który prawdopodobnie (jutro mam rozmowę) każe mi zapłacić za wszystkie omyłkowo podstemplowane podręczniki. Ze względu na duży pośpiech z opracowaniem podręczników (jestem sama - podręczników ponad 1500), kierując się rachunkiem ostemplowałam wszystkie otrzymane z dotacji podręczniki. Nie miałam żadnej informacji - ani pisemnej, ani ustnej - że nie mam całości stemplować. No i zostały komplety ostemplowane, a uczniów okazało się mniej. Dyrektora nie interesuje jak mam to zrobić, ale zbędne komplety mam odesłać. Albo zapłacić. Czy dyrektor ma prawo mnie obciążyć? Nie mam nawet w obowiązkach zajmowania się podręcznikami (na piśmie). Przykre, że zamiast podziękowania za szybkie rozprowadzenie podręczników i pracę podczas urlopu, otrzymam karę pieniężną..


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: odpowiedzialność materialna za podręczniki
Post: czwartek 13 wrz 2018, 15:28 
Offline

Rejestracja: niedziela 26 sie 2007, 19:46
Posty: 2243
Alu, sprawa łatwa nie jest, jednak pomyśl chwilę- porozmawiaj z Radą Rodziców, jeżeli dyrektor nie ostrzegał cię o tym, że masz obowiązek pilnować liczby uczniów/ liczby równej przyjętych podręczników, mogłaś się pomylić, acz.. musimy w swoim interesie sami zaglądać na strony MENu czego żądają, na Forum nasze- wymiana doświadczeń, tak się uczymy.
Wyjściem jest przejęcie tego przez RR jeśli nie jest to za duża liczba, takie egz. mogą być potem dla nowych uczniów, którzy przyjdą w czasie roku.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: odpowiedzialność materialna za podręczniki
Post: czwartek 13 wrz 2018, 17:18 
Offline

Rejestracja: środa 27 lut 2013, 12:19
Posty: 63
Alu, to byłaby wielka granda i skandal, gdybyś musiała płacić. Jesteś ofiarą podręcznikowego bałaganu i chaosu , nie zostałaś poinformowana, ile masz tych podręczników wprowadzić, pracowałaś w pośpiechu, poganiana przez wszystkich, byłoby to okrutnie niesprawiedliwe, gdyby żądano od Ciebie zapłaty. Pytanie , czy można obciążyć nauczyciela opłatą za podręczniki, jest pytaniem do prawnika, który udziela porad w ,,Bibliotece w szkole". Może już odpowiedź ukazała się w piśmie, ja nie zauważyłam, może przeoczyłam. Alu walcz, nie daj się wmanewrować w płacenie. Nie wiem, czy w Twojej miejscowości jest prawnik ,, oświatowy", którego mogłabyś się poradzić. Do mnie dotarły już nowe podręczniki z zaklejoną pieczątką innej szkoły ( jeden był odkupiony przez ucznia, kilka innych otrzymałam z wydawnictwa), czyli istnieje już coś takiego jak obrót podręcznikami z zaklejoną pieczątką. Oczywiście przyjęłam te podręczniki , bo jakie to ma znaczenie. Dobrą radę daje Aqa, może wesprze Cię Rada Rodziców i zapłaci za te książki .Zawsze dyrektor może zapłacić z budżetu szkoły lub zostawić je na stanie szkoły, do wykorzystania w przyszłości. To kwestia jego dobrej woli. Co zrobią, jak nie zapłacisz? Ściągną Ci z pensji? Jakim prawem ? Nie daj się jutro ! Trzymam kciuki. Może na forum jest ktoś, kto już był w podobnej sytuacji?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: odpowiedzialność materialna za podręczniki
Post: czwartek 13 wrz 2018, 21:48 
Offline

Rejestracja: czwartek 25 sie 2016, 14:18
Posty: 125
Ile tych kompletów, że dyrekcja każe odsyłać? U mnie zmieniła się liczba uczniów (w niektórych klasach aż o 5 się zmniejszyła), ale nic nie odsyłamy, wszystko zostaje w bibliotece. Aczkolwiek co roku zostawiam po 5 szt. każdego tytułu bez stempla, tak na wszelki wypadek.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: odpowiedzialność materialna za podręczniki
Post: piątek 14 wrz 2018, 23:10 
Offline

Rejestracja: czwartek 05 cze 2008, 14:15
Posty: 570
Lokalizacja: Polska Północno-Wschodnia
U mnie, gdyby nie dokładne pilnowanie, byłoby kiepsko - uczniowie zapisują najpierw dziecko do nas, a potem do szkoły muzycznej, sportowej lub "elitarnej". Jeśli budząca zainteresowanie rodzica szkoła przyjmie dziecko, to są oni tacy happy, że zapominają wypisać od nas nawet przez tydzień. w klasach 4 miało być 140 jest 115 uczniów.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: odpowiedzialność materialna za podręczniki
Post: sobota 15 wrz 2018, 01:00 
Offline

Rejestracja: czwartek 25 maja 2006, 21:01
Posty: 225
Lokalizacja: Małopolska
Zawsze odkładam pulę na ewentualne zwroty, mamy przecież ten jeden rezerwowy podręcznik na oddział, stan uczniów zmienia się nie tylko od maja do czerwca, ale również po rozpoczęciu roku szkolnego. Czekam z ostatnimi pieczątkami do 10 września, inaczej się nie da. Od GWO otrzymałam nawet ulotkę ostrzegawczą - przyszła w paczce z podręcznikami. Dopytuję się ciągle sekretarki o aktualne dane, na co ona reaguje niezadowoleniem.
Ale cóż, błędy się zdarzają, pracujemy w pośpiechu i pod presją ciągłych pretensji; a to nauczyciele, a to księgowa... rodzice... nie ma czasu się zastanowić, zwłaszcza jeśli ktoś to robi pierwszy raz.

Ostatnio moja koleżanka musiała odkupić trzy książki; wydała z nadwyżek do zwrotów, bo brakło jej kilku sztuk używanych. Ktoś nie oddał, a podręczniki miały być wydanie w dniu rozpoczęcia roku szkolnego - taki był nakaz i bez dyskusji :!:
U mnie też parę osób z siódmej klasy zalega z pojedynczymi książkami, ale kolejny rocznik był mniej liczny, więc spokojnie czekam.

_________________
POZDR:) Kaja


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: odpowiedzialność materialna za podręczniki
Post: sobota 15 wrz 2018, 17:18 
Offline

Rejestracja: niedziela 10 kwie 2016, 17:13
Posty: 257
Nigdy nie bawiłam się w takie odkładanie "na wszelki wypadek". Wstrzymałam raz tylko stemplowanie i wpisywanie do księgi, ponieważ dyrekcja poinformowała mnie od razu, że popełniła błąd w zamówieniu (pomylenie poziomów klas). Uważam, że za zamówienia odpowiada Dyrektor i jeśli nie dostanę wyraźnego polecenia (na piśmie), żeby czegoś nie uwzględniać - to tego nie robię. Nie moją sprawą jest sprawdzanie, ilu uczniów się gdzie zapisało, ilu zrezygnowało itd. To, że śledzę zmiany, to wyłącznie moja dobra wola i chęć pomocy zapracowanemu szefostwu. Od zeszłego roku nie mam już ochoty nikomu pomagać (zmiana dyrekcji), a jeżeli ktoś mi nakaże cokolwiek odkupować - sprawa skończy się w sądzie.
Koleżanki (i Koledzy :) ) - przestańmy być "chłopcami do bicia".


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: odpowiedzialność materialna za podręczniki
Post: niedziela 16 wrz 2018, 20:34 
Offline

Rejestracja: czwartek 25 maja 2006, 21:01
Posty: 225
Lokalizacja: Małopolska
No to masz dobrze, że nie musisz się tym martwić. W tym roku sama robiłam zamówienia, w zeszłym roku wice, ale tak namieszała, zamówiła więcej niż mieliśmy pieniędzy z dotacji... po czym przestała być wice i na mnie spadło obliczanie tego wszystkiego, wyprostowanie i... rozliczenie dotacji. Straszne zamieszanie było w zeszłym roku przy zmianie dyrekcji głównej i wice. I wyobraźcie sobie, że w tym roku znowu zmiana i znowu bałagan, kuriozalny przypadek, ale to już całkiem inny temat. W sumie chyba wolę sama zamówić, żeby wiedzieć co, jak, dlaczego... To znaczy "wolę", jeśli muszę sama rozliczać.

_________________
POZDR:) Kaja


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: odpowiedzialność materialna za podręczniki
Post: niedziela 16 wrz 2018, 22:00 
Offline

Rejestracja: niedziela 10 kwie 2016, 17:13
Posty: 257
KaJu - rozumiem Twoje podejście. Najgorzej to sprzątać bałagan po kimś innym. Coś o tym wiem.
Ja nie dlatego "mam dobrze", że pozwolono mi wpisywać wszystko, jak leci. Po prostu nikt mnie nie poinformował, żebym jakiekolwiek egzemplarze zostawiała "na wszelki wypadek". I tego nie robię.
Nie wiem, jak u Was, ale ja nigdy nie otrzymałam żadnych procedur ewidencjonowania/wypożyczania podręczników. W regulaminie znalazło się ogólnikowe stwierdzenie, że tym zajmuje się biblioteka we współpracy z wychowawcami. I niestety po połączeniu szkół doszło do kuriozalne sytuacji, że dwie biblioteki w dwóch budynkach (teraz już pod wspólną dyrekcją) robią to w zupełnie odmienny sposób. I oczywiście żadna nie chce zrezygnować ze swojego. My dlatego, że działamy "według sztuki", chociaż przez to mamy o wiele więcej pracy, co przekłada się na termin zakończenia wypożyczania książek uczniom.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: odpowiedzialność materialna za podręczniki
Post: poniedziałek 17 wrz 2018, 22:02 
Offline

Rejestracja: czwartek 25 maja 2006, 21:01
Posty: 225
Lokalizacja: Małopolska
Czyli nie wiadomo, co się dzieje w przypadku, gdy uczniowie odchodzą, a książki dla nich zostały zamówione... wszystko odbywa się poza biblioteką.
Ja też się staram wg sztuki i jeszcze nie skończyłam :evil:

_________________
POZDR:) Kaja


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: odpowiedzialność materialna za podręczniki
Post: czwartek 20 wrz 2018, 13:09 
Offline

Rejestracja: środa 02 sty 2013, 14:29
Posty: 37
witam,
tez jestem ofiarą przygody podrecznikowej. Nie dopuszczono mnie w czerwcu do zamówien. zamówono zle. i to zle pzrez wielkie Z... w sierpniu zostalam z balaganem. sama.nie spie po nocach . nie dosć ze trzeba przyjąc, wydac, pozamieniac, stemplowac ,niestemplowac ,zamówic dla nowych ,dokonac zwrotów i to sporych ( nowa era pozawala zwracac 5% danej faktury.. a ja musze ze 30 w nietórych przypadakach)w szkole nauczycielki placza bo nie te podreczniki ,ksiegowa placze bo gmina juz chce znac kwoty po korektach... a ja biegam. i słucham moich kolezanek które w srode po rozpoczeciu roku biadoliły ze nia maja ksazek. moje tłumczenie ze mając 2 minuty na kazdego ucznia skoncze wydawac w piatek nic nie znaczyly. molnet sie wieszal ale skonczylam w czwartek. teraz walcze z e zwrotami rozliczeniami etc.. dziekuje Dorocie ze wysłala mi matematyke. nieostemplowaną. jedyny przyjemny akcent w tej przygodzie. godziny wiszenia na telefonie - infolinia konsultant etc..i tak wszystkiego sie nie udało wyprostowac. koszty ?
100 godzin pracy w wakacje. 80 zł zakup nowych podpisanych cwiczeniówek ktore kupilam bo trzeba bylo odeslac czyste. i frustracja...pzrez duże F


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: odpowiedzialność materialna za podręczniki
Post: czwartek 20 wrz 2018, 17:03 
Offline

Rejestracja: środa 20 wrz 2017, 16:54
Posty: 8
Doskonale Cię rozumiem, sama zostałam zmuszona, by odkupić dwa podręczniki. Do tego dochodzi ciągły stres, czy dotacja na pewno się "dopnie", a już sam fakt jej rozliczania pominę milczeniem... Na szczęście obiecałam sobie, że to mój ostatni rok. Wolę zawczasu ewakuować się ze szkoły, póki mam jeszcze czas na przekwalifikowanie się. Ogrom pracy jaki zgotowano nauczycielom bibliotekarzom jest absurdalny i często niezauważany przez zwierzchników. Na wszystkich frontach jesteśmy zasypywani magicznym pytaniem: "kiedy będą podręczniki?" Rodzice, uczniowie, nauczyciele. Totalny brak zrozumienia dla naszej pracy po prostu poraża. Nie mówiąc już o tym, że od kilku lat zaplecze mojej biblioteki przywodzi na myśl magazyn zawalony kartonami, niż miejsce przyjazne dzieciom. Ciekawe kto przyjdzie pracować do biblioteki, kiedy wszystkie Panie 50+ odejdą na emeryturę. Z mojego rocznika studenckiego ze szkoły odeszły już dwie koleżanki, jednej udało się dostać do szkoły średniej, gdzie podręcznikowy zawrót głowy nie dotarł.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: odpowiedzialność materialna za podręczniki
Post: piątek 21 wrz 2018, 09:05 
Offline

Rejestracja: czwartek 14 maja 2015, 10:42
Posty: 6
U mnie dodatkowe utrudnienie. W bibliotece odbywają się lekcje, nauczyciele kserują, mam pod opieką dzieci nie uczęszczające na religię, wypożyczam podręczniki i wydaję ćwiczenia, wszystko w tym samym czasie pomiędzy stosami pudeł i książek!! Dom wariatów, zero warunków do pracy. Tak wyglądały moje pierwsze tygodnie w nowym roku szkolnym. Oczywiście faktury i pieczątki muszą się zgadzać.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: odpowiedzialność materialna za podręczniki
Post: piątek 21 wrz 2018, 14:59 
Offline

Rejestracja: niedziela 26 sie 2007, 19:46
Posty: 2243
U mnie są codziennie po 2- 3 lekcje, z barku sal. W tym samym czasie w specjalnym kąciku między regałami dla ok. 5 osób są zajęcia dodatkowe rozmaitych nauczycieli /ok. 3 dziennie/, nadal na biurku leżą ostatnie podręczniki /uzupełnienia po 1 kpl. na klasę z 2,5,8/ do obrobienia, doszła akcja Słodziaki- informacje, zajęcia krótkie z wprowadzanymi klasami, oprócz codziennej pracy z wypożyczaniem. Wprowadzam ostatnie ceny podr.- nie było faktur.
Mam do odpisu kilka tysięcy nieaktualnych podręczników z czym mam się wyrobić w 20 dni-przy normalnej pracy. Są niemal non stop uczniowie w czytelni, bywają dzieci ze świetlicy "bo muszę wiedzieć, że jest ich tam za wiele w jednej sali".
"Muszę też wiedzieć", że trzeba się zająć klasą na zast. nagłym /BEZ ZAPŁATY, bo n-l nie dotarł /już 2/...

Do tego wariatkowa dochodzą pytania- do dziś już 8 osób- nauczycieli, czy pójdę z nimi na wycieczki za tydzień, na pocz. października, pod koniec października, bo "muszę wiedzieć, że nie wolno zabrać rodzica jako opiekę"...
Ja przychodzę do domu z ostrym bólem kręgosłupa, głowy, nie mam ochoty się odzywać do domowników. Jedno wciąż mnie cieszy niezmiennie- że ŻADNE z moich dzieci nie poszło na kierunek nauczycielski.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: odpowiedzialność materialna za podręczniki
Post: piątek 21 wrz 2018, 23:45 
Offline

Rejestracja: niedziela 10 kwie 2016, 17:13
Posty: 257
A ja mam dość porównywania bibliotek w dwóch budynkach. Tam - cudownie - podręczniki rozdane w pierwszym tygodniu. U nas - skończone dzisiaj (było ich o 1.100 więcej).
Tam - bierze wszystko wychowawca, komplety - nie wiadomo, do kogo należy podręcznik.
U nas - wypożyczanie indywidualne, na konkretnego ucznia.
Tam - zero numerów w książkach, piecząteczka jedna "na wejściu", faktury opisywane "potem", czyli grzecznie kolejne numerki.
U nas - zgodnie z kolejnością wpisywania, więc "bałagan". Numery w książkach, dodatkowo w ich z 12 klas, co przeszły w tym roku do nas (żeby można było wypożyczać komputerowo).
Dzisiaj przyszła matka ucznia po podręczniki i zdumiała się, że sprawdzam coś na karteczkach, mając program komputerowy. Jak jej wytłumaczyć, że to "spady" z sąsiedniego budynku?
Ja wiem, że robię dobrze, ale wszyscy są zachwyceni tamtymi, że tak szybko. A potem płacz, jak nie wiadomo, czy to Jasia, czy Małgosi podręcznik. I kto komu "podwędził" książkę.
Dodatkowo tam - nauczyciel prosi - dają, bez żadnego zapisywania. Super. Jak brakuje dla ucznia - nie można sprawdzić, kto wziął.
Skontrum - zrobią w dwie godziny (napisanie protokołu). U nas trwało trzy tygodnie.
Najgorsze jest to, że istnieje przyzwolenie zarówno dyrekcji (na wielką literę nie zasługuje) i globalnie władzy w ogóle na taką bylejakość.
Wybaczci długość wiadomości, ale mi się "przelało".


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 30 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 12 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Template made by DEVPPL