Forum "Biblioteki w Szkole"
Zamów prenumeratę na 2018 r. u wydawcy do końca grudnia
 
Dzisiaj jest środa 22 lis 2017, 13:04

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 7 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Nic tylko płakać:-(((
Post: sobota 27 paź 2007, 21:52 
O zapchajdziurach , przynies , wynies pozamiataj caly czas piszemy ...no bo badzmy szczere - mimo naszego wyksztalcenia bibliotekarskiego ciagle nas sie ma za nic :-((( niestety , bo albo wysyla sie nas na zastepstwa- szumnie nazywajac to lekcjami bibliotecznymi , albo zmusza- tak doslownie zmusza do wyjazdow na wycieczki , do wyjsc i wyjazdow do kina , do teatru w zamian za innych nauczycieli .

Pytanie - Jak dlugo bedzie to tak trwalo ??????? Kiedy w koncu skonczy sie to upychanie nami wszystkich dziur w szkole ????

Samo pisanie tu na forum nie wystarcza! Nie wystarczaja tez artykuly w naszym miesieczniku bibliotekarskim , bo po naszych dyrektorach splywa to jak kaczce !!! Mysle , ze najlepszym rozwiazaniem byloby wystosowanie takich oficjalnych pism do wszystkich szkol i naszych dyrektorow . Moze wowczas cos by to pomoglo . a tak - tak mozemy sobie tylko tu poplakac , ponarzekac i tyle swiecy i wosku ....

A tak na marginesie - w naszej szkole takze umieszczono w jednym pomieszczeniu dwie rozne biblioteki - szkolna i powiatowa . Dobrze ze chociaz ich ksiazki stoja na innych regalach , ze maja swoj ksiegozbior i swoje ksiegi inwentarzowe ,ale przez szkole przemaszerowuja duze rzesze ludzi nie zwiazanych ze szkola i jak tu mowic o bezpieczenstwie naszych pociech ??? Nie wiadomo kto przychodzi przeciez....

Kiedy w koncu zapanuje porzadek ? kiedy przestana nami zapychac dziury w szkole , kiedy przestaniemy byc- wynies, przynies, pozamiataj .... NO KIEDY ???????????????????????


Na górę
  
 
 Tytuł:
Post: sobota 27 paź 2007, 22:15 
Offline

Rejestracja: czwartek 25 maja 2006, 23:00
Posty: 564
Oj dużo minie.Co tu kłamać, co tu kryć jak wszyscy nauczyciele jesteśmy mało mobilni, przebojowi, dużo marudzimy i nic z tego nie wynika.Potrzeba nam przebojowych, zdeterminowanych osób w TNBSP, które będą potrafiły ruszyć i sprawy dla nas prorytetowe-normy zatrudnienia, regulacje prawne dotyczące zastępstw i innych podobnych problemów.Dopóki nie bedziemy mieli pewności i norm pracy, dopóki nasze etaty będą zależały od widzimisię OP i dyrektorów to nie będzie dobrze.Sfrustrowany zastraszony pracownik nie jest dobrym pracownikiem.Nie ma wielokrotnie motywacji i chęci do pracy.Ale TNBSP woli widać tematy zastępcze, a tym czym trzeba BOI się zająć.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Nic, tylko płakać ....
Post: niedziela 28 paź 2007, 00:57 
Offline

Rejestracja: poniedziałek 26 mar 2007, 14:06
Posty: 158
Lokalizacja: Bydgoszcz
Malkontencie (nomen omen), gdybyś tak sobie zmienił nick na "optymista". .. Wtedy na pewno patrzyłbyś na świat z tej lepszej strony :)
Dziwi mnie twoja wypowiedź o tematach zastępczych, bo:
- jeśli jesteś członkiem TNBSP, to powinieneś wiedzieć jakie działania są podejmowane w twoim oddziale, jaki wizerunek wypracowano sobie w lokalnym środowisku, jak wygląda współpraca z innymi oddziałami, z RG. Siła Towarzystwa tkwi w jego członkach. Jakiekolwiek podejmują oni działania, to nie są tematy zastępcze. Dla mnie to budowanie wizerunku nauczycieli bibliotekarzy - ludzi aktywnych, mądrych, odpowiedzialnych, cierpliwych, ale stanowczych, zdeterminowanych,ale i zahartowanych przez liczne niedogodności, gotowych do podejmowania kolejnych prób poprawy swojego losu.
- jeśli nie jesteś członkiem TNBSP, to co ty o nim wiesz? Skąd czerpiesz informacje o tematach zastępczych? Znasz kogoś z Towarzystwa? Może zaglądasz na strony internetowe oddziałów i RG? A może zasłyszane, jak "jedna pani drugiej pani powiedziała coś", wystarcza ci do formułowania wniosków?
Ej, nie bądź malkontent :) Jakbyś tak zechciał przyjrzeć się TNBSP z pozytywnym nastawieniem, to mógłbyś przeczytać, zobaczyć lub wysłuchać relacji ze spotkań, konkursów, szkoleń, wystaw, konferencji, warsztatów (tematy zastępcze?), ale też może natknąłbyś sie na zalecenia RG, by w oddziałach przeprowadzono akcje informacyjne dla decydentów, by wysondowano możliwości wprowadzania zmian, określono czy są one potrzebne, ile, jakie, kiedy, kto, co itd. Właśnie po to tworzono półroczne sprawozdania (temat zastępczy?). Może to małe kroczki, ale to jedna z metod, od czegoś trzeba zacząć. Można też głośno i donośnie krzyczeć, np. w Internecie. Ważne, żeby w ogóle coś robić, a nie tylko krytykować, że ktoś inny robi coś źle.
Ja wczoraj zebrałam około 50 uczniów różnych typów szkół w Muzeum Okręgowym, koleżanka zaprosiła znanych dziennikarzy i literatów, którzy czytali fragmenty swoich ulubionych książek, moi uczniowie dołożyli poezję śpiewaną, pani kustosz pokazała nam wystawę. Wszyscy byli zadowoleni. Czy to temat zastępczy? Według mnie to raczej działanie całkowicie zgodne z naszą misją, a jednocześnie okazja do zaistnienia w środowisku. My głośno mówimy, że jesteśmy nauczycielami bibliotekarzami.
A co ty, malkontencie robiłeś wczoraj?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: niedziela 28 paź 2007, 08:38 
Offline

Rejestracja: czwartek 25 maja 2006, 23:00
Posty: 564
Madan, nie obraź się proszę to moje zdanie, ale dla mnie to są tematy zastępcze.Działałam w swoim oddziale, ale po roku w czasie, którego nic się nie działo, a gdy padały trudne pytania to wszyscy przestawali oddychać i zaraz podejmowali jakiś temat zastępczy stwierdziłam-co ja robię tu??????Jak można planować imprezy integracyjne, wycieczki i udawać,że wszysto jest ok, gdy koleżanki w oddziale prosza o pomoc bo się im obcina etaty, wysyła na zastępstwa i w rózny sposób ewidentnie wykorzystuje!!!!Współczucie to trochę za mało.Dlaczego działalność ma polegać tylko na promowaniu naszej pracy i mówieniu całemu światu-Nauczyciele bibliotekarze treż wspaniale pracują .To żałosne, bo tylko wychodzimy na zakompleksiona grupę zawodową, która w ten sposób musi coś udowadniać.I PODKRESLAM MADAN, NIE DA SIĘ DOBRZE PRACOWAĆ JEŚLI NIE MASZ STAŁOŚCI I PEWNOŚCI PRACY.Jeśli w swojej macierzystej pracy Twój dyrektor moze zrobić wszystko.Metoda małych kroczków tu się nie sprawdzi.Tu potrzebne są szybkie i konkretne działania.A nie wizyty w muzeum w otoczeniu prasy.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: niedziela 28 paź 2007, 08:46 
Offline

Rejestracja: czwartek 25 maja 2006, 23:00
Posty: 564
Wszystko to trochę inaczej wygląda z perspektywy Bydgoszczy, a trochę inaczej z Pcimia dolnego w Zachdniopomorskim.A co robiłam wczoraj?Ano podwyźszałam swoje kwalifikacje, będąc na zjeździe kolejnej podyplomówki.Madan, chyba takiej osoby jak ja brakuje w RG.Oj, by się działo.Bo ja nie mam kompleksów z racji bycia nauczycielem-bibliotekarzem i uważam, ze powinniśmy być traktowani na równi z przedmiotowcami.I miec takie same prawa.I nie przepraszam, że żyję.Co czasem mam wrażenie czyni spora grupa koleżanek i kolegów....


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: niedziela 28 paź 2007, 11:35 
Malkontent pisze:
Wszystko to trochę inaczej wygląda z perspektywy Bydgoszczy, a trochę inaczej z Pcimia dolnego w Zachdniopomorskim.A co robiłam wczoraj?Ano podwyźszałam swoje kwalifikacje, będąc na zjeździe kolejnej podyplomówki.Madan, chyba takiej osoby jak ja brakuje w RG.Oj, by się działo.Bo ja nie mam kompleksów z racji bycia nauczycielem-bibliotekarzem i uważam, ze powinniśmy być traktowani na równi z przedmiotowcami.I miec takie same prawa.I nie przepraszam, że żyję.Co czasem mam wrażenie czyni spora grupa koleżanek i kolegów....



Brawo i ja sie pod tym podpisuje . Kiedys nalezalam do tego towarzystwa , ale gdy widzialam nabieranie wody w usta mialam dosc . szkoda bylo nalezec do czegos takiego skoro nic sie nie robilo i nie dzialo :(


Na górę
  
 
 Tytuł: Płakanie tylko oczyszcza organizm
Post: poniedziałek 29 paź 2007, 11:40 
Offline

Rejestracja: poniedziałek 26 mar 2007, 14:06
Posty: 158
Lokalizacja: Bydgoszcz
Malkontencie, pewnie, że się nie obraziłam, tylko dałam się wciągnąć w łono rodziny :) W tym co piszesz jest dużo racji, każdy patrzy ze swojego miejsca. Ja mam w szkole dobrą sytuację. Jeżeli idę na zastępstwo, to tylko ze swoim tematem i jest to wcześniej zapowiedziane. Ale to nie dlatego, że trafił mi się mądry dyrektor. To ja mu systematycznie uświadamiam, na czym polega specyfika pracy w bibliotece szkolnej. Mam szczęście, że chce mnie słuchać. Ta idylla sama się nie stała. Podkreślam to "się", bo ty napisałaś, że w twoim oddziale "nic się nie działo".
W perspektywie miasta też możemy sobie pozwolić na masowe propagowanie czytelnictwa wcale nie dlatego, że jesteśmy zakompleksieni, czy chcemy coś komuś udowodnić. Robimy to, bo to lubimy i dobrze nam to wychodzi. Ale nie tylko to robimy. Dzięki wypracowaniu sobie dobrych stosunków z wieloma instytucjami możemy docierać też do władz oświatowych. Nasze problemy są przedstawiane na zebraniach dyrektorów, znają je wizytatorzy, naprzykrzamy się w Wydziale Oświaty. Skutki są różne, ale bywają też pozytywne. Prawie zawsze w rozmowach okazuje się, że większość już o nas słyszała, kojarzy nas i nie może się wykręcić od obietnicy "sprawdzenia co się da zrobić". Oczywiście dodam, że po pewnym czasie wracamy do tematu :)
Dopóki nie ma ustaleń "odgórnych" (a ten temat tez jest w toku) musimy robić pozytywne zamieszanie na własnym terenie. Podobno "duży może więcej", ale na jego siłę składają się tysiące "małych". Jednak tylko takich, którzy coś robią.
Poprzedniczka napisała, że: "szkoda bylo nalezec do czegos takiego skoro nic sie nie robilo i nie dzialo"
Jeszcze nie widziałam, żeby coś samo się działo. Chyba, że spada z górki...
Nie mogę rozwinąć skrzydeł, bo czeka na mnie stado sympatycznych czytelników :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 7 ] 

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 16 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Template made by DEVPPL