Forum "Biblioteki w Szkole"
Nowy Molnet+ nowoczesna biblioteka w chmurze
 
Dzisiaj jest środa 22 paź 2014, 11:31

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]




Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 52 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna
Autor Wiadomość
 Tytuł: Zalety pracy w bibliotece szkolnej.
Post: sobota 29 wrz 2007, 17:45 
Offline

Rejestracja: piątek 11 sie 2006, 09:37
Posty: 138
A może by tak, dla poprawy nastroju, poszukać zalet pracy w bibliotece? Na przykład takich:
- bibliotekarz nie stresuje się wystawianiem ocen końcowych,
- nie obawia się, że jego uczniom źle pójdzie na maturze i to będzie jego wina.
Na razie tyle przyszło mi do głowy. Ktoś doda jeszcze jakieś?


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł: Re: Zalety pracy w bibliotece szkolnej.
Post: sobota 29 wrz 2007, 19:53 
Małgorzata pisze:
Ktoś doda jeszcze jakieś?


- po swoich 6 godzinach zamykasz drzwi szkoly i masz gdzies prace - masz wolna glowe i czas wolny
- nie nekaja cie rodzice, ze cos tam zlego zrobilas ich latorosli


Na górę
  
 
 Tytuł: Re: Zalety pracy w bibliotece szkolnej.
Post: sobota 29 wrz 2007, 20:58 
Offline

Rejestracja: piątek 29 cze 2007, 17:25
Posty: 112
Praca z ksiązkami, które kocham:)) Brak konieczności sprawdzania stosu zeszytow popołudniami, chodzenia na zebrania i użerania się z niezadowolonymi rodzicami:) większa niezależność- nie musisz koniecznie robić pewnych rzeczy- możesz, ale nie musisz.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: sobota 29 wrz 2007, 22:52 
Offline

Rejestracja: czwartek 25 maja 2006, 21:01
Posty: 125
Lokalizacja: Małopolska
:D Brawo, Małgorzato, dosyć tego narzekania, są cienie, są i blaski.

Jednak nasza praca jest po prostu spokojniejsza niż prowadzenie zajęć dydaktycznych non stop, bardziej mi to odpowiada pomimo wyższego pensum. Do wypowiedzi Marianny dodam, że wybieram sobie rzeczy, które robić muszę. Mogę na przykład skoncentrować się na pomysłach pracy z uczniem zdolnym, a przedmiotowcy takiej możliwości nie mają.

I tak przy okazji... po 6 godzinach nie mam pracy gdzieś… :roll: Jakoś tak się składa, że zostałam wplątana w różne aspekty życia szkoły, bynajmniej nie mam wolnej głowy po południu, ale też nie rozpaczam z tego powodu.

To oczywiście nie wszystko... Wierzę, że wątek się rozwinie. :wink:

_________________
POZDR:) Kaja


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: niedziela 30 wrz 2007, 00:10 
Offline

Rejestracja: środa 12 kwie 2006, 08:55
Posty: 2886
Lokalizacja: Złotów, woj. wielkopolskie
Jesteśmy "na topie" jeżeli chodzi o wydarzenia i nowości polityczno-społeczno-kulturalne. Zdecydowanie lepiej sobie radzimy jeżeli chodzi o obsługę komputera, Internetu i innych mediów. Przede wszystkim zaś uczniowie zawsze mogą na nas liczyć, ponieważ jesteśmy dostępni" na okrągło", w efekcie zawsze wiemy więcej niż inni nauczyciele a czasami i rodzice o uczniach :)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: niedziela 30 wrz 2007, 10:13 
Offline

Rejestracja: środa 01 sie 2007, 20:02
Posty: 106
Lokalizacja: Małopolska
Nie musimy pisać planów wynikowych, dostosowań do opinii i orzeczeń.

_________________
Człowiek stworzony jest na to, by szukał prawdy, a nie by ją posiadać.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: niedziela 30 wrz 2007, 11:16 
Offline

Rejestracja: piątek 11 sie 2006, 09:37
Posty: 138
- nie piszemy programów naprawczych


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: niedziela 30 wrz 2007, 11:17 
Offline

Rejestracja: środa 12 kwie 2006, 12:25
Posty: 268
Lokalizacja: Rybnik
Możliwość twórczej samorealizacji (wystawy, konkursy, imprezy).
Współpraca z młodzieżą i to z tymi osobami, które same chcą z nami pracować.
Dzięki temu, że w szkolnej bibliotece musimy robić wszystko (nie jak w wielkich bibliotekach naukowych, gdzie jest ścisły przydział czynności), nasza praca jest urozmaicona i do pewnego stopnia sami sobie tę pracę organizujemy - sami decydujemy co, w jakiej kolejności i kiedy robimy.

_________________
Gabrysia z Rybnika


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: niedziela 30 wrz 2007, 12:03 
Offline

Rejestracja: wtorek 05 wrz 2006, 18:48
Posty: 850
Lokalizacja: Śląsk
Cytuj:
nasza praca jest urozmaicona i do pewnego stopnia sami sobie tę pracę organizujemy - sami decydujemy co, w jakiej kolejności i kiedy robimy.

To chyba number one! :D
Oczywiście podpisuję się pod wszystkim, co napisano powyżej i dorzucam swoje.

Nie pracujemy w stałym napięciu, jak przedmiotowcy na lekcjach (zwłaszcza w 1-3).
Nie ogranicza nas 45-minutowa lekcja, nie musimy się matwić, że czegoś nie zdążymy, albo zostanie nam czas i trzeba będzie improwizować 10 minut przed dzwonkiem na siódma przerwę.
Możemy wyjść z biblioteki bez strachu, że zostawiamy trzydziestkę dzieci bez opieki (oczywiście jak tej trzydziestki akurat w bibliotece nie mamy :D)
Nie musimy jeździć z klasą na wycieczki, czy zielone kolonie (dla mnie była to zawsze zmora).
:roll:
No i, jeżeli nie przez nauczycieli, to przez uczniów na pewno, jesteśmy postrzegane jako osoby, które wiedzą wszystko :wink: , a przynajmniej wiedzą, gdzie to znaleźć.
Często ratujemy skórę wszelkim zapominalskim, pomagając odrobić zadanie na wczoraj. Pamięć w sercu na wieki :D

_________________
mój świat
moje hobby


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: niedziela 30 wrz 2007, 23:16 
Offline

Rejestracja: środa 08 lis 2006, 09:17
Posty: 26
Lokalizacja: Wielkopolska
witam.. :)
to ja dodaje:
-autonomia i mobilność zawodowa (co już po części jest tu wymienione w postach powyżej)
-to, że jesteśmy kojarzeni jako osoby bezstronne.. a tym samym milej spostrzegane przez uczniów :wink:
- a co sie z tym wiąże.. czesto szybciej dowiadujemy się pewnych informacji, nowinek itp. Co można często wykorzystać, by komuś pomóc itp.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: poniedziałek 01 paź 2007, 07:24 
Offline

Rejestracja: piątek 11 sie 2006, 09:37
Posty: 138
- nie martwimy się corocznie ile będzie klas, a co za tym idzie - ile godzin i nadgodzin dostaniemy.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: poniedziałek 01 paź 2007, 08:22 
Offline

Rejestracja: piątek 11 sie 2006, 09:37
Posty: 138
- powyższe czytaj: nic nie dostaniemy (jednak dyskusyjne jest czy to zaleta...)


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: poniedziałek 01 paź 2007, 09:33 
Offline

Rejestracja: niedziela 26 sie 2007, 19:46
Posty: 1666
Hmm, nie wiem, dziewczyny, czy to dobry temat. Czy chcemy się dowartościować szukając pozytywów, pokazać innym dobre strony tego zawodu, czy .. dyrektorom jak nam dobrze.
Lubię ten zawód /Mam jednak pełną świadomość swojej gorszej pozycji w szkole, walk o poszanowanie. Mimo, iż dostaje nagrody dyrektora, mam spory motywacyjny, robię kilka akcji szkolnych rocznie, inscenizacje /ok3/, prowadzę lekcje multimedialne /jestem tez inform./,gazetki, kółka, współpracuję z MBP, spotkania z rodzicami uczniów, wolny dostęp do półek..ciągle coś nowego wymyślam, itp. Mimo tego, muszę ciągle dbać o to, by szefowa raczyła cokolwiek docenić w zakresie: "bibliotekarka ma masę pracy", podobnie jak dydaktyk. Mam wrażenie, że wszystko co robię, a naprawdę jest tego sporo, robię jakby dla swojej przyjemności, a dydaktyk- jeśli robi- to plus dla niego.
Zresztą usłyszałam kiedyś walcząc z NIELEGALNYMI ZASTęPSTWAMI słowem i artykułami w pismach, że mogę "swoje" sprawy zostawić, klasa czeka.
Po pracy często myślę, opracowuję kolejne zadania, jak "Tydzień z książką w każdej klasie", scenariusze dla elfów do inscenizacji, punkty do współpracy z koleżankami współpracującymi ze mną, podział kwestii w działaniu, dekoracje, opracowuję materiały do gazetek, itp. Po pracy robię zakupy do bibl.- 2-3 rocznie same książki, są i folie. Komputeryzacje robiłam PO PRACY niemal całą- nie dostałam ani godziny na to! I ani złotówki. Przy 1 osobie i ok 80 wypożyczeniach dziennie, komputerach, systemie bezdzwonkowym jestem zmęczona.
Sorry za ten elaborat :wink: , ale Forum czytają dyrektorzy, wiem o tym. Nie chciałabym, żeby znów niektórzy doszli do wniosku że jesteśmy w 7 niebie tu. To praca, inna niż dydaktyka deko, ale wcale nie z kawą co 5 minut. Może macie rację pisząc co wam sie podoba w pracy
:) . Możliwe, ze ja już za dużo pracuję. W każdym razie pozdrawiam wszystkie i życzę .. zdrowia.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: poniedziałek 01 paź 2007, 10:13 
Offline

Rejestracja: niedziela 26 sie 2007, 19:46
Posty: 1666
Przed chwilą, na przerwie wpadł do mnie młody historyk, odebrał pasek z pensją... 1300 zł. Mianowany. Pyta, czy w tym zawodzie można mieć satysfakcję? Bo sam już przestaje widzieć. Taka pensja to czysta kpina z nas, ja mam niewiele więcej po 20 l.


Na górę
 Wyświetl profil  
 
 Tytuł:
Post: poniedziałek 01 paź 2007, 10:16 
Offline

Rejestracja: wtorek 05 wrz 2006, 18:48
Posty: 850
Lokalizacja: Śląsk
Aga... o narzekaniu jest juz kilka wątków, które dyrektorzy pewnie też czytają. Pokażmy, że mimo wszystko ta praca nas cieszy. Może zrobi im się trochę głupio? ;)

_________________
mój świat
moje hobby


Na górę
 Wyświetl profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Nowy temat Odpowiedz w temacie  [ Posty: 52 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna

Strefa czasowa UTC+1godz. [letni]


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot], Google [Bot] i 4 gości


Nie możesz tworzyć nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Przejdź do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Template made by DEVPPL